Dopiski wkurwionego pedała

Na tym blogu napotkasz, Drogi Czytelniku, wkurwy pedała na zastaną rzeczywistość, która to tegoż pedała pomija tudzież go para-poprawnie-politycznie komentuje. I wyzywa go, i gwałci. I głaszcze go, i tuli. A zawsze gdy wyzywa, to wyzywa od najgorszych. A gdy głaszcze, to żeby zagłaskać na śmierć. I właśnie ten pedał, ja, chciałbym na tym blogu, z punktu widzenia gwałcono-tulonego, tę zastaną rzeczywistość serdecznie zarzygać. Słowami swoimi zarzygać ją na śmierć! Bo Polska jest lesbą, a ja jej synem pedałem!

Wpis

poniedziałek, 22 lipca 2013

Pedały kibole i pedały neonaziści

 

Niecały tydzień temu Paweł Peltz opublikował wywiad z polskim pedałem kibolem. Marek – taką ksywę nadał mu Peltz – nienawidzi słowa gej i nie określa swojego spotykania się z facetem „byciem razem”, bo to brzmi pedalsko. Swoją przypadłość woli nazywać pedalstwem. Gdy Marek dowiedział się o swoim pedalstwie napierw się najebał, potem chciał się zabić, a ostatecznie znalazł sobie faceta, z którym żyje po kryjomu. W momentach, w których nie żyje po kryjomu, Marek chodzi na mecze, na piwo i na ustawki z kolegami kibolami. Peltz dopytuje, czy Marek nie chciałby stąd uciec i żyć „normalnie”, ale Marek nie chciałby, bo tutaj jest jego miejsce. W sumie to nie jest aż tak źle: koledzy kibole nic nie podejrzewają, więc się nie dopytują a i Marek od czasu do czasu zaprosi jakąś dziewczynę na randkę. Problem pojawia się tylko wtedy, gdy koledzy kibole schodzą na tematy pedalskie. Marek wtedy czuje się „gorszy”, co jest zresztą rzeczą zrozumiałą.


Marek nienawidzi swojego pedalstwa. Chce być normalny, a pedalstwo, jak by nie patrzeć, normalności mu nie przydaje, zwłaszcza w środowisku kibolskim. Choć ostatnimi czasy, coś się w Marku zmienia: sam zgłosił się do Peltza, aby udzielić wywiadu, żeby inne pedały kibole wiedziały, że nie są same.


Pedały naziści zza wschodniej granicy już wiedzą, że nie są same. Balu, rosyjski gej neonazista, należy do organizacji zwanej Gay Aryan Skinheads. Problemy Marka są mu obce. Balu nie musi ukrywać swojego pedalstwa, nie musi śmiać się z pedalskich żartów ani umawiać się na pseudohetero randki z dziewczynami. Balu nie nienawdzi swojego pedalstwa. Oczywiście pedalstwo pedalstwu nie równe. Pedały neonaziści pokroju Balu to pedały męskie, które ze swoimi braćmi neonazistami uprawiają tylko seks sadomasochistyczny i bez gumki: „Seks polega na transmisji pasji, emocji, przyjemności, jak również spermy do ciała twojego brata” wyjaśnia Balu. Nasz rosyjski brat pedał najpewniej wpierdoliłby kolegom Marka. Bo choć dla Balu najważniejsze jest czyszczenie rasy z elementów czarnych i kolorowych, to w przypadku homofobów kolor skóry nie ma znaczenia.

 

Źródło: www.vice.com


Być może zastanawiacie się, jak Balu łączy ideologię nazistowską ze swoim dumnym pedalstwem. Nie potrzebnie. Ideologię, jak to ideologię, zawsze można tak poprzycinać, żeby leżała na nas jak ulał. Balu, na przykład, w naziźmie skupia się na czystości rasy. Gdy dziennikarz go dopytuje, jak reaguje na stwierdzenia, że Hitler, delikatnie rzecz ujmując, nie był zwolennikiem gejów, Balu odpowiada: Nie wydaje mi się, że Hitler osobiście chciał gazować gejów, ale ideologia tego wymagała.” No cóż, takie czasy były, prawda? A teraz są takie, że wielu neonazistów to geje albo ukryte geje, jak zauważa Balu.

Marek, jest nadzieja!

Głowa do góry, chłopaku!

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
l.szulc
Czas publikacji:
poniedziałek, 22 lipca 2013 22:28

Polecane wpisy

Trackback